O autorze
Ponieważ jestem adwokatem, marzy mi się dobre prawo oraz mądrzy sędziowie. Ponieważ jestem obywatelem, zależy mi na państwie, które szanuję i chciałbym, aby było jak najlepiej zorganizowane. Ponieważ jestem naiwny wierzę, że oliwa sprawiedliwa zawsze na wierzch wypływa oraz, że oglądanie się na podstawowe wartości ma sens nawet wtedy, gdy większości wydaje się, że to podróż do La Manczy.

Wolność, w każdym jej przejawie, jest wartością bezcenną. Ale prawdziwie pociągająca staje się nie wtedy, gdy z niej korzystamy, lecz wówczas, gdy szukamy i odnajdujemy jej granice. W tym kontekście musi paść przynajmniej jedno nazwisko: Frank Zappa.

Czy świstek może być sygnałem?

Artur Zawisza, jako jedna z osób bezpośrednio odpowiedzialnych za przebieg okropnych wydarzeń mających miejsce 11 listopada w Warszawie, określił publicznie decyzję Prezydenta Miasta o zdelegalizowaniu zgromadzenia podpalającego Warszawę mianem „świstka”. Świstka, który nie może powstrzymać demonstracji w jej pochodzie zniszczenia.

Od strony prawnej wygląda to tak, że uprawniony podmiot, w ramach powierzonych mu prawem kompetencji, wydaje określoną decyzję. Prawo stanowi, że wszyscy bez wyjątku mają się bezwzględnie i natychmiastowo takiej decyzji podporządkować. Ten, kto zachowa się inaczej, podlega automatycznie odpowiedzialności prawnej. Prawo mówi dalej, że w stosunku do kontestujących ogłoszoną decyzję może być użyta siła wymuszająca poszanowanie prawa. Do stosowania w tym zakresie siły uprawnione są określone przez prawo siły porządkowe.



Pochód litery prawa i jego stosowania jest na tyle dla każdego czytelny, że nie ma tu pola na odmienne interpretacje.

Jeżeli ktokolwiek, legalnie wydany akt lekceważy deprecjonując jego wagę i znaczenie, a przez to, choćby pośrednio, daje do zrozumienia, że nie ma potrzeby takiej decyzji podporządkować się, ten w sposób jawny staje w opozycji do prawa i sankcjonującego je ustroju demokratycznego. Nie żyjemy w PRL-u, żyjemy w wolnym kraju i nieposłuszeństwo prawu jest sprzeniewierzeniem się, odrzuceniem demokracji.

Określanie decyzji wydawanych przez organy demokratycznego państwa mianem „świstków” i demonstracyjne nawoływanie do niepodporządkowywania się obowiązującemu prawu jest gwałtownie pulsującym sygnałem alarmowym dla demokratycznej władzy. Oznacza on, że ktoś nam się do demokracji włamuje.
Trwa ładowanie komentarzy...